Każdy z nas, często nieświadomie, konstruuje zestaw przekonań na temat swojej osoby, służący połączeniu wszystkich elementów własnego charakteru.

To jak postrzegamy swoje silne strony, słabości, osiągnięcia i porażki wpływa bardzo mocno zarówno na nasz nastrój, jak i zachowanie wobec świata i innych ludzi. Samoocena jest, szczególnie dzisiaj, jednym z najważniejszych czynników wpływających na nasz komfort życiowy.

Z czego wynika niskie poczucie własnej wartości?

Ważne, aby rozumieć, że za poczucie wartości odpowiada przede wszystkim pierwsze kilkanaście lat naszego życia. Źródłem zaniżonego poczucia wartości są zazwyczaj: doświadczenia systematycznego zaniedbania potrzeb emocjonalnych, permanentnej krytyki lub nawet karania.

Jeśli dziecko nie otrzymuje wystarczającego wsparcia w “uczeniu się życia”, a na domiar złego cały czas ma poczucie, że nie spełnia oczekiwań rodziców, to wątpliwości co do własnej wartości zaczynają mu towarzyszyć przy każdym wyzwaniu. Wraz z wiekiem dochodzą niepowodzenia na polu integracji z grupą rówieśników i w ten sposób zamyka się cykl, w którym brakuje dobrych doświadczeń.

W dorosłym życiu, osoby takie często angażują ogromną energię do spełniania prawdziwych lub wyobrażonych oczekiwań innych, ale rzadko doświadczają ulgi nawet po ich spełnieniu.

Odbuduj swoje poczucie wartości – wskazówki

Niezależnie od przyczyn, niska samoocena jest obciążeniem, któremu można i trzeba aktywnie przeciwdziałać. Zdecydowanie i konsekwencja w tym obszarze w zasadzie od początku zaczyna przynosić odczuwalne efekty, a z czasem łatwiej zbudować nowe nawyki, konstruktywnie wspierające nasze postępowanie.

Zanim pierwsze zmiany stają się odczuwalne, warto zaplanować coś na kształt “programu treningowego”, który pomoże w zmaganiach z powracającymi wątpliwościami, rozczarowaniem i utrwalonymi przekonaniami.

Po pierwsze, pilnuj każdorazowego odniesienia do faktów. Od dzisiaj każda myśl naruszająca poczucie własnej wartości powinna być traktowana jak “fake news” – zapisana na kartce, przeanalizowana pod kątem rzeczywistych a nie “odczuwanych” dowodów i zestawiona ze światem zewnętrznym. Takie śledztwo szybko ukaże tendencyjność samooskarżeń, które nawet jeśli są urealnione, to najczęściej okazują się zwyczajnym, bliskim większości zjawiskiem.

Z tego punktu blisko do dwóch kolejnych postanowień:

  • nie generalizuj – jeśli w twoich myślach lub słowach pojawia się “zawsze” albo “nigdy” to masz wyraźną wskazówkę, że może to być utrwalone założenie a nie życiowa prawda. W rzeczywistości generalizowanie służy głównie do zamknięcia się na wyzwania a nie mierzenia się z nimi, tym bardziej, że…
  • każdy błąd to przy okazji nauka – jeśli skupisz się na wiedzy płynącej z trudnego nawet doświadczenia, zamiast na rozpamiętywaniu porażki, dostrzeżesz jak wiele możesz z takiej sytuacji dla siebie zabrać. Od tej pory zamiast “auć!”, powiedz raczej “wow!” – z każdym potknięciem stajesz się mądrzejszy a nie mniej wartościowy – jest wiele badań potwierdzających, że w ten sposób myślą ludzie pewni siebie.

Nie zaszkodzi też zainwestować w poznanie samego siebie. Zazwyczaj jesteśmy tak skupieni na świecie i ludziach dookoła, że tworzymy na swój temat rażące uproszczenia, a potem ulegamy im z ogromną siłą. Jeśli możesz poświęcić wiele godzin analizie danych służbowych i przygotowaniu raportu dla przełożonego, dlaczego nie zrobisz tego na swój użytek. Warto w formie pisanej stworzyć takie dossier własnej osoby – zmierzyć się z pytaniami: co jest dla mnie ważne? co lubię a czego nie? z czym sobie nie radzę, ale w zamian jakie mam mocne strony? – krótko mówiąc: kim właściwie jestem? To świetny punkt wyjścia do odbudowania własnej samooceny.

A wreszcie sprawa najważniejsza – decydowanie i sprawczość. Najbardziej destrukcyjną cechą niskiego poczucia wartości jest tworzenie silnego oporu przed działaniem, wynikająca z dużych, utrwalonych wątpliwości. Działa tu efekt pętli, samospełniającej się przepowiedni, w której nasze negatywne przekonania znajdują potwierdzenie w braku aktywności i wpływu na otoczenie. Dlatego działanie, ruch do przodu, nawet okupiony ryzykiem błędu jest lepszy niż przeciągający się impas i odraczanie. Człowiek jest dobrze wyposażony na okoliczność radzenia sobie z prawdziwymi problemami, najczęściej przegrywa psychiczną bitwę z tymi wyobrażonymi, jeszcze niezaistniałymi. Dlatego też ogromnym wsparciem w odbudowaniu poczucia własnej wartości jest pomoc psychoterapeuty – wielu specjalistów oferuje także psychoterapię online. Lepiej przeżyć raz jeden problem w rzeczywistości niż przeżywać je sto razy w stu wymyślonych scenariuszach, wciąż na nowo!