Piątkowy wieczór rozpoczęliśmy, tak jak zapowiadaliśmy czyli „coolturalnie”, od podróży po Wietnamie, w którą zabrał nas Ireneusz Burek, pasjonat podróży i fotografii podróżniczej.

Slajdowisko odbyło się w ogrodzie RCK DK Strzecha, który dzięki lampionom i światełkom nabrał w tym dniu azjatyckiego charakteru. Publiczność  zgromadzona na leżakach mogła oddać się opowieściom o Wietnamie. Ten nie tak dawno podzielony wojnami kraj (północy z południem i wojną domową), dopiero się odbudowuje. Nadal widać ogromną różnicę w poziomie rozwoju gospodarczego i społecznego, zwłaszcza porównując sztandarowe dla północy i południa miasta Hanoi i Ho Chi Mihn (kiedyś Sajgon). Niemniej jednak z pewnością jest warty poznania.

Ireneusz Burek skupił się w swoim pokazie na kilku ciekawych aspektach z historii, geografii  i codziennego życia Wietnamczyków. Mówił o słynnej zatoce Ha Long, która jest jednym z obowiązkowych punktów w programie odwiedzających Wietnam turystów, o dwóch tysięcy wysepek, które zgodnie z legendą powstały po lądowaniu smoka. Była również mowa o produkcji pereł przez Wietnamczyków.

Nie zabrakło wątku polskiego przy okazji mowy o przepięknym mieście Hoi An, którego od zagłady zniszczenia uratował polski konserwator zabytków Kazimierz Kwiatkowski.

Pojawił się również wątek pandemii, gdyż to właśnie w tym czasie po Wietnamie podróżował nasz prelegent. Jak zauważył, Azjaci są lepiej przystosowani do walki z koronawirusem, gdyż mają za sobą doświadczenie SARS czy choćby dużego zanieczyszczenia w swoich miastach i dla nich noszenie maseczek czy przestrzeganie zasad covid-owych jest czymś naturalnym. Aczkolwiek jak podkreślił, sytuacja pandemii odbiła się w tym roku mocno na turystyce Wietnamu, tubylcy podkreślali, że w marcu br. było o 85% mniej turystów niż normalnie w tym okresie.

Podczas spotkania mogliśmy podziwiać również przedmioty przywiezione z Wietnamu, w  tym bardzo ciekawy kalendarz astrologiczny zbudowany z bambusowych patyczków, który zawieszony w domu przypomina o rocznicach rodzinnych. Kalendarz miał z pewnością ponad sto lat, a został kupiony w niepozornym sklepiku oferującym pamiątki ręcznie robione przez właścicielkę.

Publiczność mogła podziwiać kadry z Wietnamu zarówno podczas slajdowiska, ale również na wyeksponowanej w ogrodzie wystawie kilkunastu zdjęć, którą w szerszym wymiarze będzie można oglądać wkrótce w budynku RCK RDK na ul. Chopina 21.

(oprac. wk, źródło: RCK)

ZOBACZ TAKŻE