Ponad 12 tysięcy wymazów pobrali w maju żołnierze 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej w ramach wsparcia województwa w walce z koronawirusem.

Zadaniem terytorialsów było stworzenie punktów Test&Go, w których badani byli przede wszystkim górnicy. Punkty te podzielone są trzy strefy: strefa wyczekiwania – gdzie kierowca zapoznaje się na specjalnej tablicy informacyjnej z kolejnymi etapami Test&Go, strefa ewidencji gdzie odbywa się weryfikacja kierowcy – żołnierze sprawdzają jego dowód oraz czy znajduje się na liście osób skierowanych na wymaz przez Urząd Wojewódzki bądź stacje sanitarno – epidemiologiczne oraz strefa pobrania wymazu.

Jak wyjaśnia mgr pielęgniarstwa, szer. Aneta Trzcińska, osoby które przyjeżdżają na wymaz wcześniej otrzymały przewodnik – ponad 20 punktów informujących o tym w jaki sposób należy się przygotować do padania.

– Najlepiej na godzinę przed powstrzymać się przed od jedzenia i picia, nie można palić tytoniu ani żuć gumy. Bezpośrednio przed badaniem nie należy także myć zębów czy płukać jamy ustnej – wyjaśnia szer. Trzcińska.

Jak dodaje w strefie poboru wymazu działają żołnierze z wykształceniem medycznym, którzy dodatkowo przeszli odpowiednie szkolenia.
Dzięki tego typu punktom można było bezpiecznie i szybko bo w zaledwie kilkanaście minut przejść całą procedurę. To dało możliwość przebadania bardzo dużej liczby osób w krótkim czasie.


Terytorialsi działali także w tak zwanych wymazobusach, które przyjeżdżały
do domów rodzin objętych kwarantanną i tam pobierali próbki do badań.

Żołnierze 13. ŚBOT oprócz działań związanych z pobieraniem wymazów nieustannie wspierają także Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej, z którymi rozdali potrzebującym już ponad 150 ton żywności.

Wspierają także transport sprzętu medycznego i środków ochrony osobistej do szpitali. Oddają krew by w ten sposób wesprzeć będące obecnie w trudnej sytuacji Centrum Krwiodawstwa. Wcześniej wspierali straż graniczną i policję. Pomagali także podczas Metropolitalnego Śniadania Wielkanocnego dla Samotnych oraz czuwali nad podopiecznymi Domu Pomocy Społecznej w Czernichowie.

Cały czas nie zapominają także o kombatantach. Jak podkreślają – na tym polega ich służba by być zawsze blisko lokalnej społeczności i wspierać ją nie tylko w czasie wojny, ale i na co dzień gdy zajdzie taka potrzeba.

(oprac. wk, źródło: 13. ŚBOT)