Akcja chatka Baby Jagi, czyli ocalić od całkowitego zniszczenia! [ZDJĘCIA] - TerazRaciborz.pl

Akcja chatka Baby Jagi, czyli ocalić od całkowitego zniszczenia! [ZDJĘCIA]

Wojciech Kowalczyk     06.08.2019 12:22     Komentarze (2)

Instagram Skomentuj

Chatka Baby Jagi, jak nazywa ją wielu mieszkańców Raciborza, to zabytkowy obiekt przy ulicy Ogrodowej. Budynek niszczeje na naszych oczach, a szkoda, bo to część przedwojennej jeszcze fabryki mebli Tschaudera. 

Obiekt po wojnie wykorzystywany był prawdopodobnie przez Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Spożywczego jako portiernia. „Chatka Baby Jagi” – jest perełką architektury drewnianej, jednym z niewielu drewnianych obiektów w Raciborzu z przełomu XIX i XX wieku. Stanowi ciekawą atrakcje turystyczną miasta, wymaga jednak renowacji. Domek jak i ogrodzenie nie są wpisane na listę zabytków, ale znajdują się w tzw. strefie ochrony konserwatorskiej.

Z apelem o ochronę chatki zwrócili się do prezydenta Dariusza Polowego trzej radni – Piotr Klima, Zygmunt Kobylak oraz Marcin Fica.

– Prosimy o wszczęcie procedury zabezpieczenia zabytkowej portierni oraz zabytkowego ogrodzenia znajdujących się przy wejściu na teren posesji przy ulicy Ogrodowej 44, które ulegają dewastacji i mogą stanowić zagrożenie dla przechodniów. Jesteśmy świadomi, że teren ten jest w rękach prywatnych, ale nie chcemy aby uległ całkowitemu zniszczeniu i był przyczyną nieszczęśliwego wypadku. Całość znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej, więc może znajdzie się sposób aby uchronić te zabytki przed zniszczeniem. Zasadnym jest zwrócić się przez Miasto do właściciela o zabezpieczenie i ewentualną renowację tzw. „Chatka Baby Jagi” i ogrodzenia przy ulicy Ogrodowej – napisali w interpelacji do głowy miasta.

Jak dodali, mimo iż obiekty znajdują się w strefie ochrony konserwatorskiej, konserwator nie może wystąpić z wnioskiem o wpisanie ich na listę zabytków i otoczyć ochroną, gdyż nie są własnością gminy.

– Opuszczone obiekty ulegają niszczeniu i dewastacji, domek i ogrodzenie stanowią zagrożenie dla klientów dyskontu Biedronki oraz uczestników ruchu przy ulicy Ogrodowej. Gdyby udało się wpisać na listę zabytków to miasto mogłoby dofinansować ich renowację – zauważyli rajcowie.

Nie trzeba było długo czekać na stanowisko władz miasta. Na apel radnych odpowiedział wiceprezydent Michał Fita, informując, że miejska konserwator skontaktuje się  z właścicielem obiektu, zwracając mu uwagę na walory portierni i jej wartość zabytkową. Przekaże ponadto informację, że zgodnie z prawem obowiązek opieki nad zabytkiem leży po stronie dysponenta terenu.

– Jeśli będzie to konieczne MKZ zaproponuje zawnioskowanie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o wpisanie portierni do rejestru zabytków. Tut. MKZ poprze wówczas ten wniosek argumentując to tym, że obiekt jest unikalny ze względu na swoją autentyczność a wpis do rejestru otworzy możliwość pozyskiwania dotacji na remont, ale też obostrzy ochronę – wszelkie działania przy obiekcie będą wymagały pozwolenia w formie decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków. Jeśli właściciel uporczywie będzie unikał kontaktu z MKZ, a obiekt będzie celowo niszczony, wówczas MKZ zwróci nań uwagę WKZ i poprosi o rozważenie wszczęcia postępowania o wpis do rejestru zabytków z urzędu, a także o uzgodnienie (przy najbliższej zmianie dla tych terenów) mpzp w ten sposób, że budynki poprzemysłowe przy ul. Ogrodowej 46 w Raciborzu zostaną objęte ochroną. MKZ dokona także oględzin budynku i ogrodzenia oraz wykona inwentaryzację fotograficzną – czytamy w piśmie do radnych.

Jak się dalej dowiadujemy, zabytkowa portiernia przy ul. Ogrodowej 46 to faktycznie wartościowy obiekt dawnej architektury drewnianej z przełomu XIX i XX w., z czasów rozkwitu przemysłu w Raciborzu. Prawdopodobnie od początku była portiernią, o czym świadczą jej forma i usytuowanie przy bramie wjazdowej na posesję dawnego zakładu przemysłowego. Zachowały się budynki po tym zakładzie, murowane, o elewacjach z cegły klinkierowej. Budynki obecnie zmieniły funkcję na pomieszczenia handlowo-usługowe dla różnych firm. Zachowało się także ogrodzenie z okresu powstania kompleksu. Całość należy do prywatnego podmiotu.

Wojciech Kowalczyk




Komentarze (2)

  1. P  

    6.08.19 | 13:19

    Uważam, że opieka i remont takich obiektów wpływa na atrakcyjność okolicy, po prostu prezentuje się ciekawie.

  2. raciborzanin  

    6.08.19 | 16:29

    Szkoda, że takimi zabytkami nikt sie nie zajmuje sam od siebie i to niszczeje. Dobrze, że radni poruszyli temat, bo szkoda na to patrzeć. A tak może jakoś to zabezpieczą i będzie fajna atrakcja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zapoznaj się z regulaminem