Z radnym miejskim i jednym z głównych organizatorów raciborskiego święta plonów Józefem Galli rozmawiamy o postawach proekologicznych w Raciborzu, pierwszych w historii dożynkach w Miedoni bez plastiku. i cenie, jaką trzeba zapłacić walcząc o dobro środowiska. 

Przypomnijmy, uczestnicy dożynek w Miedoni będą korzystać z materiałów biodegradowalnych. Miseczki powstały z otrębów, które można nawet zjeść wraz z daniem głównym, a talerze z pulpy trzciny cukrowej lub papieru. Sztućce oraz kubeczki, choć z wyglądu przypominające plastik, wykonane są z naturalnego surowca – polilaktydu (PLA) na bazie mączki kukurydzianej.

WK: Miedonia po raz pierwszy jest organizatorem miejskich dożynek i od razu robi coś szczególnego, a mianowicie rezygnuje z plastiku, wpisując się tym samym w coraz popularniejsze w naszym mieście działania proekologiczne. Czyj to pomysł? Jaka jest jego geneza oraz główne założenie?

JG: W ostatnich dniach wraz Urzędem Miasta w Raciborzu promowaliśmy nasze wydarzenie pod hasłem: „Dlaczego tegoroczne dożynki będą wyjątkowe”.

Pierwszym powodem jest to, że Miedonia po raz pierwszy organizuje dożynki miejskie. Drugi to bardzo ciekawe propozycje jakie zawarliśmy w programie artystycznym oraz nagrody w konkursach.

I wreszcie po trzecie, choć chyba od tego powinienem zacząć, będzie to pierwsza miejska impreza wolna od jednorazowego plastiku. Pomysł ten pojawił się podczas spotkań organizacyjnych i dość szybko zyskał akceptację wśród komitetu organizacyjnego.

Zależało nam bardzo, żeby nasza impreza była wyjątkowa i miała element pewnej misji. Sądząc po głosach, które do nas docierają – chyba nam się udało.

PROGRAM MIEJSKICH DOŻYNEK W MIEDONI

WK: Obecnie bardzo dużo mówi się o konieczności zmiany nawyków i potrzebie wyeliminowaniu z naszego życia m.in. plastiku. Czy uważa pan, że Racibórz jest gotowy, aby obrać tego rodzaju kierunek?

JG: Temat ochrony środowiska i świadomość odpowiedzialności za to, aby nasze dzieci i wnuki dalej mogły cieszyć się pięknem naszej planety zdecydowanie nie jest już wyłącznie tematem wykładów na konferencjach naukowych czy też zarezerwowanym dla aktywistów.

W naszym mieście regularnie pojawiają się inicjatywy proekologiczne promowane przez Urząd Miasta oraz przez mieszkańców np. przez stowarzyszenie Zielony Racibórz.

Jak widać, Racibórz dobrze przyjmuje takie przedsięwzięcia, ale na pewno musimy mieć świadomość, że jest to proces wymagający czasu. Do tego, aby się powiódł, konieczna jest akceptacja i poparcie przez mieszkańców.

WK: Wszelkie zamienniki plastiku to niestety, przynajmniej na razie, o wiele wyższy koszt. Czy tak jest również w tym przypadku? Jak pana zdaniem można przekonać nie tylko zwykłych mieszkańców, ale i samorządy oraz różnego rodzaju instytucje do tego, że warto w trosce o ochronę środowiska skusić się na nieco większy wydatek?

JG: Kiedy podjęliśmy decyzję o rezygnacji z najtańszej i najprostszej opcji jaką są jednorazowe opakowania plastikowe to oczywiście pojawiły się podstawowe pytania – czym je zastąpimy i czy poradzimy sobie z dodatkowymi kosztami.

Dostępność tych rozwiązań nie jest wprawdzie bardzo pospolita, ale udało się nam zamówić zamienniki plastiku. Ceny są faktycznie dużo wyższe, ale nie zaporowe. Ochrona środowiska – myślę, że wszyscy mamy tego świadomość – wiąże się wyższymi kosztami, które jednak w długim horyzoncie czasu ocenić należy jako inwestycję.

WSZYSTKO O ŚWIĘCIE PLONÓW MIASTA RACIBÓRZ

WK: Rezygnacja z plastiku podczas dożynek to z pewnością pierwszy krok. Wiem, że chce pan dość mocno wspierać, a nawet kreować proekologiczne inicjatywy w Raciborzu. Czy mógłby pan zdradzić inne pomysły?

JG: Na naszej imprezie oprócz opakowań biodegradowalnych mocno promować będziemy jeszcze jedno rozwiązanie. Na stoisku gastronomicznym nie będzie można kupić wody butelkowanej, ale za to za darmo będzie można gasić pragnienie wodą rozdawaną na stoisku naszych miejskich wodociągów. Będziemy w ten sposób zachęcać i przekonywać, że warto na co dzień pić wodę z kranu.

W naszym domu od dłuższego czasu nie kupujemy już wody butelkowanej, więc z pełną odpowiedzialnością sam mogę takie rozwiązanie polecać. Jest to też wyjątkowy przykład na działania, które mają same korzyści. Dla środowiska, bo nie produkujemy plastikowych śmieci oraz dla domowego budżetu , ponieważ najzwyczajniej oszczędzamy pieniądze.

Mam nadzieję, że o kolejnych krokach będę mógł poinformować w niedalekiej przyszłości.

Rozmawiał Wojciech Kowalczyk